Ogłoszenie


Ciekawostki i plotki
Ostatnie zmiany - 09.07.2016. Więcej tutaj
- WAŻNE! Wakacyjna gorączka - promocje, startery dla początkujących, inne bonusy!
- Nowi bohaterowie niezależni: Yasashii Chisaki oraz Koi no Hana
- WAŻNE! Dodanie nowej drogi rozwoju postaci (Cechy). Więcej tutaj
- Stworzenie świata alternatywnego. Więcej tutaj

#196 2016-07-15 23:39:21

 Hoffman Miyamoto

http://i.imgur.com/g4UtLJM.png

36646198
Call me!
Skąd: Lublin
Zarejestrowany: 2012-04-25
Posty: 2396
Punkty: 33
Imię postaci: Hoffman Moritsu

Re: Pola i łąki.

Mężczyzna podobnie jak na samym początku spotkania, bacznie obserwował nieznajomego wraz z każdym jego ruchem, próbując jak najwięcej wyczytać z jego mowy ciała. Dopiero po chwili zdał sobie sprawę z tego, iż jego rozmówca wyraźnie chowa coś w ręce za plecami. Zachodził w głowę cóż to takiego mogło być, jednak był pewny siebie, i nie odczuwał z tego tytułu żadnego zagrożenia.
Po chwili zastanowienia nad tą istotą rzeczy, ponownie przeniósł swój wzrok z ukrytej za plecami ręki Naokiego, na jego oczy. Teraz z nich starał się wyczytać odpowiedzi na zadane pytania, ponieważ jego słowom zaczynał coraz mniej ufać.
- Szukam odpowiedzi na zadane pytanie. - ponaglił niespokojnego towarzysza rozmowy
Po krótkiej chwili, mając świadomość tego, iż jego pytanie nadal może pozostać bez odpowiedzi, postanowił uchylić nieco rąbka tajemnicy.
- ,,W pałacu?" - powtórzył pytanie - Faktycznie, mieszkam w okolicy, jednak trudno by nazwać ten przybytek pałacem.
Ostatecznie, lekko, niemal niezauważalnie zaśmiał się pod nosem, jednak szybko spoważniał z powrotem.
- Dlatego też interesuję się, kiedy ktoś zupełnie obcy nagle pojawia się w okolicy... i niszczy okoliczną roślinność, która jest mi bliska - jego oczy na moment przeniosły się na połamany przez Naokiego krzew
Wzrok mężczyzny można by w tym momencie określić mianem lekko rozgniewanego. Po chwili odpowiedział na kolejne zadane przez jego rozmówcę pytanie. W tej pogłębiającej się, niepokojącej atmosferze, zrodziło się kolejne pytanie, którego mężczyzna nie mógł pozostawić bez odpowiedzi.
- ,,Zabić?" - ponownie powtórzył pytanie - Z powodu rośliny? Nie przesadzajmy. Jednak faktem jest, że bardzo mi się nie podoba kiedy ktoś obcy w ten sposób traktuje las, o który tak dbam. Podobnie, bardzo nie lubię też, kiedy owa osoba nie odpowiada na pytania.


Karta Postaci |  Zanpaktou | Klan | Historia |  Kartoteka



[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#197 2016-07-17 23:23:24

 Naoki Tanaka

http://i.imgur.com/azFqP.jpg

54662278
Zarejestrowany: 2016-06-26
Posty: 9

Re: Pola i łąki.

Słowa nieznajomego nie przekonywały Naokiego w stu procentach, jednak postanowił wejść z nim w dialog. Jeszcze chwilę Tanaka przemyślał to, co usłyszał od tajemniczego jegomościa i po kilku chwilach odezwał się.
- Co tu robię? Cóż, to widać - rozbijam obóz. Muszę odpocząć i coś zjeść. - Lalkarz uważnie wypowiadał każde słowo bacznie obserwując swego rozmówcę. Podawał mu tylko te informacje, których od niego oczekiwano, żadnych innych. - Co do tego krzaka, to i tak był uschnięty, żaden z niego pożytek w przyrodzie. Wyciąłem go, aby posłużył mi za opał. Rozumiem Twoją chęć dbania o przyrodę, sam staram się nie niszczyć jej bez potrzeby. My - górscy Bounto szanujemy naturę..
Po tych słowach Naoki dostrzegł lekki uśmiech na ustach rozmówcy, czyżby mężczyzna tworzył w swojej głowie jakieś plany względem persony Tanaki?
- Teraz ja zadam Tobie pytanie, a raczej dwa pytania. Kim jesteś i czym się zajmujesz? Wątpię abyś był tylko zwykłym i bezinteresownym wędrowcem.
Słowa Naokiego zawisły w powietrzu niczym ogromna bańka, co teraz nastąpi? Tego Tanaka nie wiedział.

Offline

 

#198 2016-07-19 08:00:15

 Hoffman Miyamoto

http://i.imgur.com/g4UtLJM.png

36646198
Call me!
Skąd: Lublin
Zarejestrowany: 2012-04-25
Posty: 2396
Punkty: 33
Imię postaci: Hoffman Moritsu

Re: Pola i łąki.

Podobnie jak poprzednio, mężczyzna z uwagą przysłuchiwał się słowom swojego rozmówcy, taksując go przy tym wnikliwym wzrokiem. Chciał cierpliwie odczekać, aż Naoki skończy swoją wypowiedź, jednak w uszach rozbrzmiało mu jedno, konkretne słowo - Bounto.
- Bounto? - powtórzył za nim z lekkim zdziwieniem
Szybko jednak odzyskał swój poprzedni wyraz twarzy, korzystając z chwili, kiedy Naoki zadał następne pytania. Ich również nie pozostawiał długo bez odpowiedzi. Westchnął.
- Jeśli jesteś głodny, powinieneś zajść do gospody nieopodal, którą prowadzę. Jeśli się pośpieszymy, zdążymy zanim ten krzew zupełnie wyzionie ducha. Haha! - zaśmiał się głośno i szczerze
- A jeśli chodzi o mnie to nazywam się Kobe. Kobe nao- - nie dokończył zdania, nagle zrywając się do skoku
W ułamku sekundy mężczyzna odskoczył do tyłu, a w miejscu, w którym stał poprzednio, pojawiła się niebieska, wibrująca od poruszających się cząsteczek reiatsu strzała.
- Phi. - fuknął z dezaprobatą głos dobiegający z korony drzewa znajdującego się tuż za plecami Naokiego - Chybiłem.
W momencie, w którym wydawało się, iż tajemniczy agresor jest sam, odwrócił głowę w bok, w stronę kolejnego, stojącego nieopodal drzewa.
- Hibiki!
Na dźwięk wypowiedzianego imienia, mającego być najpewniej rozkazem, z korony kolejnego drzewa wystrzeliła następna strzała, tym razem w stronę Naokiego. Mimo braku czasu na reakcję, skończyło się bez poważnych obrażeń. Strzała ostatecznie chybiła swojego celu, pozostawiając jedynie nieszkodliwe skaleczenie na policzku, które mimo swojej nieszkodliwości, zaczęło szybko krwawić.
Słychać było kolejne, podobne fuknięcie.
W momencie, w którym dobrze przygotowany, choć nieskuteczny w praktyce plan zasadzki się nie udał, dwójka mężczyzn postanowiła opuścić swoje przyczajone miejsca, zeskakując z gracją na ziemię. Pierwszy z nich znalazł się tuż, bo zaledwie dwa metry za Naokim. Drugi zaś wkroczył pomiędzy dwójkę Bounto.
- Dużo Ci jeszcze brakuje mój uczniu. Musisz popracować nad celnością. - odezwał się głos zza pleców Naokiego
- Ja przynajmniej zraniłem swój cel.
- Musnąłeś. - poprawił go mistrz - Nie można posiadać wpływu na reakcje innych ludzi, to czy uda im się uskoczyć czy też nie. Choć faktycznie, liczy się rezultat, i przyznaję się do porażki. Tak, rezultat... z ukrycia, czy w otwartej walce, będzie taki sam.
Mężczyzna stojący tuż za Naokim przyzwał z wyciągniętego z rękawa amuletu, charakterystyczny łuk Quincych, który być może dane mu było kiedyś ujrzeć. Jego cięciwa zaczęła się oddalać...


Karta Postaci |  Zanpaktou | Klan | Historia |  Kartoteka



[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#199 2016-07-24 15:54:06

 Naoki Tanaka

http://i.imgur.com/azFqP.jpg

54662278
Zarejestrowany: 2016-06-26
Posty: 9

Re: Pola i łąki.

Przybycie tajemniczych napastników zaskoczyło Naokiego, jednak nie wyprowadziło go z równowagi. Jednak lalkarz nie stracił zimniej krwi, wiedział, że najmniejsze potknięcie, najmniejsza źle przemyślana decyzja i pożegna on się ze światem. Postanowił, że zaatakuje agresorów, lecz najpierw wyprowadzi ich z równowagi.
- Naprawdę? Wy, zawsze szlachetni wojownicy Quincych chcecie zaatakować mnie z za pleców? Czy nie jest to niegodne i podstępne? - Tanaka nie czekał na odpowiedź stojącego za jego plecami przeciwnika, lecz od razy rzucił w jego stronę kamieniem. Atak sięgną swojego celu - przecwnik momentalnie odskoczył w tył, jednocześnie unosząc lewą stopę, w którą uderzył kamień.
- Co z was za wojownicy, skoro nie umiecie nawet trafić bezbronnego w plecy? Zmarnowaliście swoją okazję, teraz moja kolej. - Skoczwszy wypowiadać te słowa Naoki przystąpił do bezpośredniej kontry - zdjął wiszący na jego szyi krzyż i wypowiedział następujące słowa. - Kage ni sunde iru mono wa, kare ga sekai ni dete kuru yō ni.
Po chwili za plecami Tanaki pojawił się sporych rozmiarów czarny stwór. Dziwadło wygladało, jak gdyby zostało zrobienie z czarnego worka, a jego biała twarz nadawała mu przerażającego wyglądu.
To jest Benge. Teraz nie radzę wam uciekać, bo Benge i tak was złapie. Więc, albo rzucicie broń i grzecznie odejdziecie, albo cóż... - Ostatnie słowa zawisły w powietrzu. Naoki czekał na reakcje swoich niedoszłych oprawców. Pewne było jedno - albo oni, albo on.

Ostatnio edytowany przez Naoki Tanaka (2016-07-24 15:56:08)

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB 1.2.23
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.erableacha.pun.pl